.

Myślenie o sobie personalnie

Rozważając moje doświadczenie w życiu kontemplacyjnym, powiedziałbym, że błędne myślenie opiera się na poglądzie, w którym jesteśmy jaźnią trwale oddzieloną od wszystkiego innego. Jest to pogląd, w którym myślimy, że jesteśmy tą tutaj osobą, w jakiś sposób wrzuconą we wszechświat i przezeń uwarunkowaną, bezbronną ofiarą okoliczności.

Jak wiele razy myśleliście albo słyszeliście, jak inni ludzie komentują, “Co ja takiego zrobiłem, by sobie na to zasłużyć? Dlaczego ja? Dlaczego te rzeczy musiały mi się przydarzyć?”. I jak często okazuje się, że ludzie zastanawiają się, dlaczego czują się tacy samotni, wyobcowani, zagubieni albo przygnębieni? To są bardzo powszechne ludzkie doświadczenia, prawda? Często doświadczamy uczucia izolacji, oddzielenia i samotności, poczucia bycia zagubionym w systemie wszechświata, który o nas nie dba, który jest bezosobowy, nieczuły i niesprawiedliwy. Kiedy osądzamy doświadczenia naszych żywotów z pozycji permanentnej i absolutnej separacji od wszystkiego innego, wtedy oczywiście rezultatem jest alienacja, lęk i niepokój. I nasze myśli będą wyrastać z tych uczuć. Sposób, w jaki postrzegamy świat, będzie brzemienny w podejście powstające z tego lęku i niepokoju.

Niepokój jest w pewien sposób usprawiedliwiony. Jesteśmy wrażliwymi istotami. Jesteśmy podatni na zranienie. Jak wszyscy wiemy, te ciała mogą doświadczyć najbardziej straszliwego bólu i niewygody. Wszyscy się boimy, że pewnego dnia moglibyśmy złapać jakąś straszliwą chorobę albo zostać okaleczeni czy pokiereszowani. To, do czego się przywiązujemy, na czym polegamy, co lubimy, łatwo może się zmienić w coś, czego nie lubimy. Możemy zostać oddzieleni od tego, co kochamy, nagle i w dowolnym czasie. Zatem, w pewien sposób, tylko dlatego, że się urodziliśmy w ludzkiej formie, ze zdolnością do myślenia o sobie, nasze myśli mogą przysporzyć nam niepokoju i zmartwień.

Możemy traktować ludzką formę bardzo osobiście, jak gdyby wszystko, czym jesteśmy było tylko tym ciałem. Możemy myśleć, “Jestem tą osobą, której osobowość została uwarunkowana przez życie, przez rodzinę, w której się urodziłem, przez moją edukację albo jej brak, przez klasę społeczną, w której się urodziłem”. Możemy się przywiązać i identyfikować z wszystkimi sugestiami, które przyjęliśmy przez całe życie odnośnie tego, czy jesteśmy dobrzy czy nic nie warci, lepsi od innych albo gorsi od innych. Ponieważ możemy pojmować siebie jako bycie “czymś”, możemy się przywiązać do tej koncepcji i trzymać się jej przez całe życie. Jeśli hołubimy tę błędną ideę, wówczas prawdopodobnie przeżyjemy całe życie myśląc o sobie w błędny sposób - a to z pewnością może być bardzo bolesne.

Mamy tendencję, by reagować na życie personalnie, i łatwo jest nas zranić zwyczajnie tym, co ludzie o nas mówią. Jeżeli mówicie do mnie, “Nie podoba mi się to jak wyglądasz”, wtedy mogę się poczuć zraniony albo urażony. Możemy spędzić całe życie, czując się dotkniętym i będąc zazdrosnym o tych, którzy wydają się mieć więcej przywilejów i bogactwa niż my. Zawiść i zazdrość są powszechnymi ludzkimi problemami na całym świecie. I teraz, jeśli nie moglibyśmy myśleć o sobie, jeżeli nie moglibyśmy widzieć siebie jako oddzielnych całości, wtedy nie czulibyśmy zazdrości, prawda? Zazdrość zdecydowanie wywodzi się ze zdolności myślenia o sobie samym. Możemy myśleć, “Cóż on takiego zrobił, by zasłużyć na te wszystkie przywileje? Dlaczego ja nie mogę mieć tego samego?”.

To są warunki mentalne, mentalne formacje, które zmieniają się, powstają i ustają. W buddyzmie rozróżniamy pomiędzy samym umysłem a takimi mentalnymi formacjami. Definiujemy mentalne formacje jako warunki umysłu, które powstają i ustają. Przykładami są uczucia, spostrzeżenia, pojęcia i świadomość zmysłowa. Wszechświat składa się z wszystkiego, co jesteśmy w stanie spostrzec albo pojąć, zatem sam wszechświat podpada pod kategorię mentalnych formacji.

Click to listen highlighted text! Powered By GSpeech